Cząstki elementarne.

don't fuck with my heart

happy life.

leave a comment »

Ostatniego dnia tego roku obudziłam się nad ranem aby napoić kaca i nie śpię. Przestawiłam swój rytm doby kompletnie. Śpię po 4-5 godzin dziennie, czasami w ratach.
Uwaga, uwaga – za chwilę próba makijażu! Tak, bo nie ma co leżeć. A kakao z szejkera dobre jest.
Jeszcze wczoraj pogróżki, chociaż we wrześniu błagania o wybaczenie. W tym wypadku pozostanę zimną suką.
Będę stukać obcasami i się nie potykać. Zwłaszcza dzisiaj.
A młode ciasteczko już jest ze mną umówione na przytulanie.
Niczego nie żałuję. Złe zdarzenia tłumaczę przeznaczeniem, fatum, ale mimo wszystko dobrym.
Udało mi się osiągnąć pewną rzecz – olewam głupoty, nie przejmuję się, śmieję się do siebie słuchając muzyki, śmieję się oglądając po raz setny moich chłopców, ponownie wprowadzam do swojej garderoby kolory tęczy, w głowie układam sobie projekty, mam wielki plan, wielki plan… Uda mi się „zdrowa ryba płynie pod prąd” muzyka, książki, filmy, papierosy, dobre wino, kanapki z żółtym serem, rysuję na swoich licencjackich notatkach kakaowe linie szklanką, uwielbiam pumpy, chcę kota.
A w 2010 – glinolud topless. Koniecznie!

Reklamy

Written by pluszek

31 grudnia 2009 @ 07:46

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: